Kategoria archiwum ‘Dentysta’

Słodycze a zęby

W dzieciństwie pewnie każdy z nas słyszał z ust dorosłych przestrogi, by nie jeść wiele słodyczy, bo wypadną nam zęby. Czy to rzeczywiście prawda? Może nie jest to na tyle groźne, by zęby miały wypaść od razu, ale niezbitym faktem jest, że słodycze rzeczywiście mocno przyczyniają się do psucia się zębów. Zawierają one bowiem substancje, które powodują ubytki w szkliwie zębów, a których nie zawierają inne pokarmy, mające mniejsze ilości cukru, jak warzywa czy owoce. Osłabione szkliwo sprawia, że zęby zaczynają boleć i się psuć, a jeśli dodatkowo ktoś unika dentysty, w którymś momencie rzeczywiście może zęby stracić. Czy to oznacza, że ci, którzy uwielbiają słodycze i pochłaniają je w wielkich ilościach, skazani są na problemy z zębami czy też powinni wyrzec się łakoci?

 

Oczywiście, że nie, ale trzeba stosować się do kilku zasad. Przede wszystkim specjaliści zalecają, by nie spożywać słodyczy między posiłkami, jako przekąski, ale w ramach posiłków, na przykład na deser. Chodzi o to, że po posiłkach należy myć zęby, a więc po spożyciu słodyczy kwasy są usuwane z jamy ustnej i nie mają szans niszczyć zębów. Można też naturalnie jadać słodycze osobno i po prostu za każdym razem dokładnie myć zęby, pod warunkiem, że komuś wystarczy samozaparcia. Dobrze jest również dodatkowo używać antybakteryjnego płynu do płukania ust, który pomaga zabijać bakterie. Słodyczy nie należy też spożywać w nadmiernych ilościach – ich ograniczenie będzie z pożytkiem nie tylko dla zębów, ale dla całego organizmu.

Dziecko u dentysty

dentist-480106-mWielu rodziców uważa, że mlecznych zębów nie ma sensu leczyć, bo i tak wypadną. Warto jednak to robić, by zaoszczędzić dziecku bólu, a także przyzwyczajać je do dentysty i zabiegów stomatologicznych od małego. Bardzo rozsądne jest również usuwanie mleczaków u dentysty. Co prawda ząbki te wychodzą bardzo łatwo i najczęściej bezboleśnie, więc można to przeprowadzić w domu, często też dzieci tracą ruszające się zęby niezauważalnie, na przykład podczas jedzenia. Jednak usuwanie takich bezproblemowych zębów u dentysty wyrabia w dzieciach przekonanie, że nie ma się czego bać skoro usuwanie było bezbolesne i nie wiązało się z żadnym dyskomfortem.

 

Dzięki temu już kolejne wizyty, ze stałymi zębami, nie będą wzbudzać w dziecku strachu i obaw przed bólem. To bardzo ważne, ponieważ wielu dorosłych boi się dentysty, głównie ze względu na złe doświadczenia (czasy bolesnych zabiegów na szczęście już minęły), a często przez to, że jako dzieci rzadko lub wcale nie chodzili do dentysty i są do tego nieprzyzwyczajeni – odczuwają strach przed nieznanym. Poza tym dbanie o zęby u dzieci to mniejsze problemy z nimi w przyszłości. W ten sposób można zaoszczędzić dziecku wiele bólu i nieprzespanych nocy, a sobie – stresu i wydatków.

Leczenie kanałowe

fun-at-the-dentist-698043-mLeczenie kanałowe zęba to zdecydowanie jeden z tych zabiegów, które wzbudzają największe obawy u pacjentów. Kojarzy się z bólem, nieprzyjemnymi doznaniami, a także znacznie wyższymi kosztami niż zwykłe leczenie. Prawdą jest jednak tylko to ostatnie, choć i to oczywiście uzależnione jest od wielu czynników, nie tylko od wielkości miasta i cennika poszczególnych gabinetów, ale też od ilości kanałów w leczonym zębie. Jeśli zaś chodzi o ból, to naprawdę nie ma się czego obawiać. Niektórzy dentyści wciąż jeszcze stosują metodę polegającą na „zatruwaniu” zęba formaldehydem.

 

„Lekarstwo” umieszcza się w zębie i pozostawia na kilka dni bądź tygodni. W tym czasie nerw zęba obumiera, przez co leczenie jest całkowicie bezbolesne. Ponieważ jednak formaldehyd może być szkodliwy dla zdrowia, większość dentystów już go nie stosuje, tym bardziej, że dostępne są naprawdę silne środki znieczulające, które całkowicie odsuwają widmo bólu. Widać więc, że nie ma się czego bać, ale i tak najlepiej byłoby stale dbać o zęby na tyle, by nie dopuścić do sytuacji, w której leczenie kanałowe będzie niezbędne.

Właściwa higiena jamy ustnej

Dane podawane przez naukowców są alarmujące – ponad 90% Polaków cierpi na próchnicę! W naszym społeczeństwie przyjęło się uważać tę chorobę, braną raczej za przypadłość, jako coś normalnego, z czym należy walczyć (lub nie), lecząc zepsute zęby. Nie wszyscy jednak zdają sobie sprawę z tego, że próchnicy można również zapobiegać, oszczędzając sobie nie tylko kłopotów z zębami, ale też czasu poświęcanego na wizyty u dentysty, pieniędzy oraz bólu. Często również próchnica jest przyczyną jeszcze poważniejszych problemów, warto więc postarać się jej uniknąć. A jak to zrobić?

 

Kluczowa jest oczywiście odpowiednia higiena jamy ustnej. Koniecznie należy myć zęby dwa razy dziennie, a najlepiej byłoby to robić po każdym posiłku. Wbrew temu, co zapewniają reklamy, rodzaj pasty nie jest najważniejszy, ponieważ najważniejsze jest mechaniczne usuwanie płytki nazębnej za pomocą szczoteczki. Co najmniej raz dziennie trzeba też używać nici dentystycznej i płukać usta specjalnym płynem. Zalecane jest również systematyczne stosowanie żelu z fluorem, który wzmacnia szkliwo.

Strach przed dentystą – to już przeszłość

at-the-dentist-393276-mPolacy znajdują się w czołówce krajów, w których ludzie mają bardzo zaniedbane zęby. Często tłumaczy się to brakiem wystarczających środków, ale faktem jest, że w Polsce usługi stomatologiczne są znacznie tańsze niż w innych krajach, na przykład w Wielkiej Brytanii, a poza tym każdy, kto tylko jest ubezpieczony, może korzystać z usług dentysty publicznie. Tak więc przyczyną zaniedbania stanu uzębienia jest często niedbalstwo, ale jeszcze częściej – strach u dentysty. Ci, którzy nie byli u stomatologa wiele lat, nie wiedzą nawet, jak bardzo sytuacja się zmieniła.

 

Minęły już dawno czasy, kiedy to każda wizyta związana była z obawą bólu. Teraz za każdym razem można zażyczyć sobie znieczulenie, nie tylko wówczas, gdy wiadomo, że zabieg będzie inwazyjny. Środki znieczulające są na tyle mocne, że nawet leczenie kanałowe jest całkowicie bezbolesne, bez zatruwania zęba. Co więcej, szczególnie bojaźliwe osoby, nieodporne na ból, mogą zażyczyć sobie znieczulenie znieczulenia – stomatolog może posmarować żelem znieczulającym czy też spryskać miejsce, w którym będzie się wkłuwał, lidokainą. A szczególnie ciężkie przypadki leczenia czy usuwania zębów (na przykład trudne ósemki) wykonuje się pod narkozą, co nie tylko wyklucza problem bólu, ale i strachu pacjenta.